Z aparatem przez Polskę
Zachód słońca mówi dobranoc, by ponownie przywitać nas swoim urokiem.
Słońce powoli opadało nad spokojną taflą Morzem Bałtyckim, barwiąc niebo na odcienie złota, różu i głębokiej purpury. Wiatr niósł zapach soli i chłodnej wody, a fale szeptały cicho, jakby znały wszystkie sekrety świata.
Spacerowaliśmy brzegiem plaży, zostawiając za sobą ślady, które zaraz znikały pod naporem wody. Ona szła boso, a on co chwilę spoglądał na nią, jakby chciał zapamiętać każdy szczegół tej chwili.